...Wracając do samego Parku, warto pomyśleć o przeniesieniu ławeczek poza obręb wyasfaltowanej głównej drogi parku, na przykład na specjalnie ustawione w tym celu pomosty nad biegnącymi po obu stronach drogi kanałami do odprowadzenia wody deszczowej, tak by jego środkiem mogli poruszać się rowerzyści i rolkarze, dla których Park powinien być przyjaznym miejscem. Tym sposobem wszyscy mieliby dla siebie dużo miejsca, zwłaszcza jeśli wzdłuż wyasfaltowanej drogi pociągniemy żwirowe alejki dla pieszych.
Innym pomysłem jest położenie na dnie przynajmniej jednego z jeziorek Parku instalacji do chłodzenia, która zamieni je zimą w lodowisko. Z czasem takie oświetlone i przykryte sezonową osłoną lodowiska mogły by powstać na wszystkich jeziorkach Parku, a lód na nich byłby utrzymywany w odpowiednim stanie przez małe roboty, które od wiosny do jesieni sprzątały by też codziennie główną, asfaltową aleję parku.
Główną promenadę Parku wieńczy wielka polana, pusta i czekająca od lat na to, by pojawiło się na niej coś, co przyciągnie wszystkich mieszkańców i gości Warszawy. Mogłaby to być otwarta i przykryta otwartym zadaszeniem scena-parkiet, na którym można by zorganizować miejsce do tańca towarzyskiego przy akompaniamencie granej na żywo muzyki. W ten sposób można połączyć mecenat stolicy, skierowany w stronę muzyków, z ofertą dla wszystkich Warszawianek i Warszawiaków, by móc tam nauczyć się i poprawiać swoje umiejętności w tańcu klasycznym, tradycyjnym ale też w tańcach egzotycznych, takich jak tango czy salsa.